Co zmieniło moje zdanie?
Helen
Dziękujmy za internet, pomimo jego odmętów czasami trafi się na coś co...
I tu powstaje pytanie "Co to do cholery jest?"
"Helen Memel leży na oddziale chorób wewnętrznych szpitala pod wezwaniem Matki Bożej Wspomożycielki. Czeka na odwiedziny rozwiedzionych rodziców w złudnej nadziei, że przy szpitalnym łóżku chorej córki zdołają się wreszcie pogodzić. Tymczasem poddaje drobiazgowemu badaniu te części swego ciała, które zwykle uchodzą za niedziewczęce, i poleca pielęgniarzowi Robinowi fotografowanie miejsc, które uchodzą jej dociekliwemu spojrzeniu. Oprócz tego troszczy się o kolekcję pestek awokado, oddających jej cenne usługi również pod względem seksualnym. Jeśli nawet obsesja Helen powoduje konieczność nagłej operacji, to jednak jej nieokiełznany dowcip i autentyzm sprawiają, że staje się sensacją nie tylko na szpitalnym oddziale. Wypowiada na głos to, o czym inni nie śmią nawet myśleć. "
Fragment książki o tym samym tytule Charlotte Roche.
Normalnym tego filmu nazwać nie mogę.
Jest dziwny, niepoprawny w każdym tego słowa znaczeniu, zabawny i ... inny.
Całkowicie odbiega od wszelkich konwenansów.
Człowiek który ma wszystko w głowie poukładane jak należy uzna go za...
Może nie odrażający, ale bardzo prawdopodobne, że mu się nie spodoba.
Czemu więc zadaję sobie trudu pisząc o tym filmie?
Bo pomimo tych wszystkich wad, spodobał mi się!
Miej Boże mą duszę w swych rękach. Czy oznacza to, że jestem nienormalna?
Stanowczo!
Oglądałam ten film z moim byłym na jednym z naszych "obiadów czwartkowych" (to długa historia, ale też ją kiedyś opowiem).
On widocznie już nigdy nie będzie taki sam. To doświadczenie zmieniło jego życie na zawsze.
Ja pomimo wielu chwil strachu/przerażenia/obrzydzenia bawiłam się genialnie.
Chociaż to może wina tego wina...
...
Ha Ha Ha
(Tak wiem, to nie było zabawne, ale co tam... ;D)
Ukłony również w stronę aktorki, która zagrała główną rolę.
Pokaz, który możemy tu obejrzeć...
Odwaliła kawał dobrej roboty, a dodatkowo zaimponowała mi odwagą. Gdyby nie ona ten film mógłby wyglądać całkowicie inaczej.
Gorąco polecam ten film, chociażby po to, by sprawdzić czy jest się jeszcze normalnym.
Dla mnie nie ma już nadziei, ale to nic nowego.
Wróciłam.
Zobaczymy na jak długo.
Zobaczymy na jak długo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz